poniedziałek, 22 sierpnia 2016

#TreleMoreleIMaliny2 | Szkoła, wakacje i co u mnie?

Witam witam i o zdrowie pytam ! ;*

Mam ostatnio tyle energii, że piszę kilka postów na raz i nie wiem od czego zacząć, ani jak zakończyć kolejny i tak w kółko, ogólnie : powstał z tego jeden wielki chaos.

A co u mnie? 

Skończyłam gimbazeeeeeeeeeee !!!!!!!!!! Nie jestem gimbusem !!!!!!!!! Jeeeeej !!!

A tak na poważnie, trochę za bardzo się tym podjarałam ^^ Nienawidziłam mojego gimnazjum. Nienawidziłam nauczycieli, i chociaż { według opinii uczniów } byłam " popularna " to ludzi też nienawidziłam. Trzymałam się swojej paczki, chociaż nie miałam z nikim na pieńku, i bardzo mi to odpowiadało.

Teraz poszłam do technikum, na profil technik hotelarz. dlaczego akurat to? Zawsze jakoś wyobrażałam sobie pracującą w recepcji w jakimś ciepłym kraju, albo Anglii. To jest mój główny cel życiowy.

Przyjęli mnie również do liceum artystycznego we Wrocławiu na profil aktorski, niestety musiałam zrezygnować.

Dlaczego ?

Rodzina, chłopak, znajomi .... Wrocław jest ok. 150 km ode mnie, nie czułabym się tam szczęśliwa.



Jak spędziłam wakacje?

Zaczęłam swoją pierwszą w życiu pracę i jestem z siebie całkiem dumna.

Praca obejmowała jedynie okres wakacyjny, i powiem Wam - podołałam!

Zwolniłam się jakiś czas temu ponieważ było to dla mnie nieopłacalne ( sumując dzienną stawkę z kosztem biletów na autobus ) ale zawsze miło było zdobyć jakieś doświadczenie ;)

Oprócz tego byłam nad morzem, gdzie spotkałam się z moją internetową przyjaciółką, więc na wakacje nie narzekam :D ♥

A co do bloga : 

Pracuję teraz nad dwoma projektami, mianowicie : " Jak dobrze przygotować się na 1 dzień szkoły " ( czyli typowa seria #BackToSchool, chociaż zastanawiam się, czy nie zrobić serii o tym, jak przetrwać szkołę średnią, i pisać porady dla nowych " kociaków " ( i nie tylko! ) ^^ Co myślicie ? :D

Kolejny ' projekt ' to opowiadanie. Wiem, że takiego prawdziwego opowiadania dawno tutaj nie było, dlatego postaram się co nieco nadrobić ;)

A wy ?

Co u was?
Jak spędziliście wakacje?
Do jakiej szkoły się teraz wybieracie?  A może już skończyliście?

Piszcie piszcie w komentarzach! :*

Cytat na dziś:

" O naiwny! Gdy zszarpiesz reputacje nie pomogą Ci wakacje " 

Piosenka na dziś: 

Piosenka Charity Vance - " It's Alright " booo .... bo mi się podoba :D

Iiiii to by było na tyle ;)
Znikam! Do następnego, 
Rebel xox




poniedziałek, 11 lipca 2016

" Raz anioł, raz diablica - jedno serce, dwa oblicza "

To będzie jeden z najtrudniejszych dla mnie wpisów. Dlatego, mimo jego długości chcę, żebyście jednak przeznaczyli chwilę na przeczytanie go.



To zabawne, że czasem w jednym słowie ukrywa się historia całego życia.
 
A jakie to słowo?
 
Rebel.
 
Taka jest prawda. Nie znacie mnie. Nie macie pojęcia kim jest osoba, którą wspieracie, bądź uważacie za głupią. Może czas to zmienić?

Długa przerwa spowodowana była tym, że po prostu musiałam się głęboko zastanowić nad sensem tego wszystkiego. Opisuję tutaj różne problemy, piszę porady i staram się z całych sił pomóc nastolatkom takim jak ja, przechodzącym ten trudny okres.

Główne założenia mojego bloga to : bądź szczera, pomagaj innym, bądź uczciwa, pisz prawdę i staraj się pomóc tak jak tylko możesz. Z całej siły próbowałam dążyć do tego celu, ale nie zauważyłam, że zbłądziłam gdzieś po drodze.

Prawda jest taka, że nie jestem tym kim, za kogo mnie uważacie.

Nie jestem grzeczną, miłą i dobrze uczącą się dziewczynką z sąsiedztwa. Otóż, wręcz przeciwnie...

A dlaczego mnie tyle nie było? Z tym okłamywałam samą siebie. Tworzyłam różne wymówki, a co jedna to lepsza.

 Egzaminy gimnazjalne, koniec roku, niedługo nowa szkoła, jestem w związku i też nie mam czasu na bloga, mam pracę więc tym bardziej nie mam czasu ... nie .

Nie o to chodziło. Owszem, miało to jakieś znaczenie, ale na prawdę minimalne.

Prawda jest taka, że się bałam.

Bałam się, bo wiedziałam, że nadszedł już czas na to, by opisać inną stronę mojego życia.

Nadszedł czas na ten właśnie post.

Dlaczego zwlekałam? Ponieważ nie wiedziałam, jak na to zareagujecie. Nie chciałam, żebyście myśleli, że jestem po prostu kolejnym " gimbusem ", który chcę zakozaczyć tym, że pije, pali i ma bloga.

Hah, żałosne...


Tooo... jak to jest na prawdę z tą Rebel?

Przyszedł czas żeby to wyjaśnić.

Zaczęło się to wszystko w zeszłym roku na wakacje. Zaczęłam zadawać się ze starszymi od siebie ludźmi. Poznawałam co raz to nowe osoby, sprowadzające mnie na złą drogę. Lub były to po prostu te  same osoby, które tak samo jak ja zabłądziły.

A tak po kolei :


Alkohol.

Nie jest to dla mnie problem. Nie piję nałogowo. Jeśli jest okazja, np. urodziny lub coś podobnego - owszem.

Ale wiem , że nie jestem jedyna. Mnóstwo osób w moim wieku  popadło w nałóg. Współczuję im. I cieszę się, że nie muszę pić codziennie, aby czuć się " lepiej ".

Może jest to pewien rodzaj buntu. Może chcę zwrócić na siebie uwagę, ale nie wiem w jaki sposób.

Każdy przez to przechodzi.

Jestem typem osoby, która jest zdania, że trzeba spróbować wszystkiego. Życie jest za krótkie, żeby się ograniczać. To tyle w tym temacie.


Narkotyki

Przez moich wyżej wymienionych znajomych nie było szans, żebym spróbowała.

Ale nawet mój kuzyn, który w tych sprawach jest po prostu... wielkim znawcą, powtarza mi, żebym nigdy w życiu nie ćpała, ani brała dopalaczy. To jest dopiero cichy zabójca.

Jedynym przykładem narkotyków w moim życiu jest marihuana.


Owszem, próbowałam.

I to nie raz.

W zeszłe wakacje było to może raz na dwa, trzy tygodnie. Później raz na dwa, trzy miesiące. Aż w końcu skończyło się na tym, że zaczęło mnie to trochę odpychać.

Czerwone oczy, schizy, nieposkromiony śmiech - to nie dla mnie.

Nie powiem, fajnie jest tak sobie " zajarać " raz na jakiś czas z przyjaciółmi, lecz wszystko ma swoje granice.


Papierosy

I tutaj zaczynają się schody.

Cześć, jestem Rebel, mam 16 lat i jestem uzależniona od nikotyny.

Wiem co ze mną będzie w przyszłości.

Wiem co dzieje się teraz.

Wiem, co działo się wcześniej i szczerze? Nie przeszkadza mi to.

Nie wiem, czy chcę z tym skończyć i sobie spokój raz na zawsze.

Ale nie mogę.

Prawda jest taka, że palacz palacza zrozumie, ale anty-palacz za wszystkie skarby świata nie ogarnie po co się truć.

Szczerze? Sama nie ogarniam.



Ale wystarczy już o nałogach. Na prawdę ulżyło mi, gdy napisałam to wszystko.

I jestem z siebie dumna, bo po raz setny udało mi się napisać tak cholernie trudny dla mnie rozdział.

Może zawiodłam wielu z Was.

Przykro mi, ,że nie jestem tym kim wiele osób chce żebym była, ale ... Jeszcze bardziej mi przykro, że sama nie mogę być tym kim chcę.

Każdy ma swoje słabości, swoje demony.
 
Ale to właśnie czyni nas silniejszym.

To uczyniło mnie silniejszą.
 
Czy ubolewam nad przeszłością i teraźniejszością?
 
Szczerze?
 
Przestałam.
 
Przestałam, bo wiem, że nie warto.
 
Powinniśmy liczyć tylko i wyłącznie na siebie.  Nigdy nie wiadomo co cię spotka, co stanie na przeszkodzie. Może wydaje się to dziwne, ale nie jest tak źle.



A wy?


Może macie jakieś nałogi, lub po prostu coś co was przytłacza?

Piszcie w komentarzach. Nawet nie wiecie jaka to ulga.

Nawet anonimowo, jestem otwarta na wszystko.


A powracając do tradycji :

Cytat na dziś :

Możesz czuć się nic nie warta dla jednej osoby, ale dla innej jesteś bezcenna. Nigdy nie zapominaj o swojej wartości.

Piosenka na dziś : 

Against The Current - Demons         ( warta przesłuchania i przetłumaczenia )





I w sumie to by było na tyle.

Dziękuję, że tu jesteś.

Znikam!  Do następnego! xxx
 
Rebel
 
 
 







czwartek, 14 kwietnia 2016

OPOWIADANIE?! | ZNOWU NOWOŚCI! :O | Haul & Recenzja Kosmetyków ORIFLAME

Hi! :*

Od razu zaznaczam - nie , haule to nie będą jakieś nowe serie, po prostu chciałam się z Wami podzielić moimi wrażeniami kosmetyków marki Oriflame Sweden . ♥ I w trakcie pisania stwierdziłam, że żeby było troszkę ciekawiej zrobię to w formie opowiadania, i zobaczymy co z tego wyjdzie ;)


( Z góry przepraszam za słabą jakość zdjęć, lecz dzisiaj u mnie jest pochmurno i pada deszcz, co uniemożliwia mi dobre światło :/ )

-----------------


- Kosmetyki przyszły! - Powiedziała moja podekscytowana mama, gdy wróciłam do domu po męczącym dniu w szkole.
- A może jakieś cześć, czy coś? - mówię bez entuzjazmu, rzucając szkolną torbą w kąt ganku.
- Coś - śmieje się moja mama i pokazuje mi średniej wielkości pudełko. Oczywiście, już otworzone. Nie mogła poczekać na mnie. Nie zdziwiłabym się, gdyby czekała na listonosza z nożem do otworzenia pudełka. Tak - ona jest do tego zdolna.

Wszystkie kosmetyki kupuję na pół z mamą. Mamy taką samą cerę, odcień skóry i upodobania ;) Wszystko leży w głębokiej szufladzie, gdzie jest często bałagan ( chociaż muszę się pochwalić - dzisiaj w niej posprzątałam! :D ) i tak na prawdę jedyne czym się nie dzielimy są kremy i podkłady.
Głownie dlatego, że ona używa produktów na rozszerzone pory, a ja zamiast podkładu wolę używać kremów typu BB czy CC.


 
 
 
Z westchnieniem wzięłam od niej pudełko i położyłam na kuchennym stole. Wyjęłam jego zawartość na stół ledwie zerkając na te rzeczy. W środku na samym spodzie leżał ( bardzo elegancki moim zdaniem ) folder, w którym znajdowały się przeróżne oferty, kupony zniżkowe, rachunek, próbki kremów i perfum i różne takie kartki, schludnie spięte w całość.
 

 
 
Natychmiast moją uwagę przykuły kremy do rąk. Nie wiem, czy mojej mamie się coś pomyliło w zamówieniu, czy faktycznie zamówiła 10 kremów do rąk " Dream Cream ".
 
- Mamo .. Na cholerę tyle tych kremów do rąk?
- Nie wiem, ale kosztowały 2,90, więc... czemu nie?
 
Zaśmiałam się cicho pod nosem. Stwierdzam, że nigdy nie ogarnę mojej mamy...
 
 
Aczkolwiek stwierdzam, że z tymi kremami zrobiła dobry wybór - tubki są małe, a już po 1 użyciu poczułam, że moje ręce robą się delikatne i nawilżone. Spodobał mi się również ich opis : " the cream that can fulfill dreams ". Uznałam to za urocze i zabawne.
 
- A Giordani? - zapytałam. Chodziło tu oczywiście o markę " Giordani Gold ", których produkty bardzo polubiłam w ostatnim czasie...
-Zamówiłam nam podkład za 30zł i tusz do rzęs za 25zł. Wzięłam jeszcze dezodorant w kulce za 20zł.  Są na lustrze w łazience.
 
Udałam się więc do łazienki, by zobaczyć nasze nowe nabytki.
 
 
Spodobał mi się odcień podkładu. Mama powiedziała, że raczej nie będzie go używać, ponieważ za bardzo widać jej rozszerzone pory.
 
Podkład sam w sobie był dosyć wodnisty, ale za to bardzo dobrze dopasowywał się do odcienia skóry i wygodnie się rozprowadzał.
 
Natomiast gdy pierwszy raz przejechałam po rzęsach tym tuszem do rzęs od razu stwierdziłam, że jest to najprawdopodobniej najidealniejsza rzecz, jaką stworzyły ludzkie ręce. Sama szczoteczka nie skleja rzęs i równomiernie nakłada produkt. Tusz natomiast daje matowy efekt sztucznych rzęs, i wysycha praktycznie od razu po nałożeniu, przez co nie muszę się martwić, że mi się rozmaże po jednym dotknięciu.
 
Dezodorant pachniał nawet ok.
 
- Widzę, że ci się podoba - zauważyła moja mama.
- Nooo serio, świetny jest.
- Nooo chyba wiem co kupuję... - przedrzeźniała mnie.
 
Następnie moją uwagę przykuł perfum.
 
 
 
- Serio? Kolejny? - zapytałam.
- No co? To dla babci... - popatrzyła na mnie miną niewiniątka.
- Mhm... - mruknęłam sarkastycznie i powróciłam do przeglądania kosmetyków.
 
 
Kolejna rzecz na pierwszy rzut oka wydawała mi się pomadką do ust.
 
- To dla ciebie. Na te twoje pryszcze. - Powiedziała moja mama z miną " Bossa ". Wystawiłam jej język, na co obie się zaśmiałyśmy.
Dobrze wie, że nie mam problemu z trądzikiem. Ewidentnie chodziło o coś innego.
- Mów. Po co to kupiłaś?
- Tu wcale nie chodzi o to, że myślałam że to pomadka nudowa... - powiedziała.
Nie wytrzymałam. Zaczęłam się histerycznie śmiać. Kolor włosów jednak robi swoje.
 
Poszłam do łazienki przetestować produkt za 17,90zł. Miętową część pomadki nakładało się bezpośrednio na pryszcz, ma na celu spowodowania jego zniknięcia. Natomiast, na skórze nie mogło być ani grama makijażu, więc musiałam zmyć podkład. Po pokryciu pryszcza niewielką ilością miętowej części produktu zakryłam ją " korektorem ". Idealnie zlewało się to z moją skórą i faktycznie nie było widać tego pryszcza. Wróciłam więc do kuchni.
 
- No widzisz? Od razu lepiej - powiedziała mama, naśmiewając się ze mnie.
- Powiedziała ta, która kupiła korektor myśląc że to pomadka - odgryzłam się.
 
Mój tata, który najwidoczniej dołączył gdy byłam w łazience, o mało nie zakrztusił się herbatą, po czym zaczął się śmiać na całego.
 
- A ty siedź cicho. Jak ona się urodziła to po schodach wnosiłeś ją na siedząco - wygarnęła mu mama, na co tata skarcił ją wzrokiem.
 
Teraz to ja nie wytrzymałam. Zaczęłam się śmiać jak opętana. Tracę wiarę w swoich rodziców...
 
Następnie wzięłam żel pod prysznic, oraz mydło, które było w zestawie i przyłożyłam produkty do nosa, żeby poczuć ich zapach. ( w sumie - koło 30 zł )
 
- No. Może w końcu zacznie się myć. - Dogryzł mi tata, ale zignorowałam go, byłam zbyt zajęta cudownym zapachem lawendy i pigwy.
 
Oczywiście, tradycyjnie musiałyśmy zamówić mi jakikolwiek produkt do ust ( i nie chodziło tu o pseudo- pomadkę w postaci korektora ) tylko o balsam. Był na prawdę malutki i wydzielał słodki zapach maliny. ( 9,90 zł )
 
 
Natomiast nakładając go na usta odrobinę się zawiodłam. Musiałam nałożyć sporą ilość, żeby faktycznie poczuć, że mam na sobie ten produkt. Oczywiście, znikał z moich ust po krótkiej chwili. Spodziewałam się czegoś kompletnie innego.
 
Ostatnią rzeczą było coś, czego sobie nie przypominam, żebyśmy zamawiały.
 
- Co to? - pytam, podnosząc dwie średniej wielkości tubki z maseczką.
 
- " Dla zestresowanej cery " - tłumaczę na głos. - Mamo, mogę wiedzieć czym ty się tu niby stresujesz? To ja mam niedługo egzaminy...
- Nie wiem, przyszło jako dodatek- niespodzianka.
 
Nie odzywałam się więcej. Maseczka wyglądała i pachniała ciekawie...
 
- Zadowolona? - Zerka na mnie mama.
- Jak najbardziej - uśmiecham się i idę do pokoju.
 
 
 
 
---------------------
 
I to by było na tyle ;p

Mam nadzieję, że jakoś mi to wyszło ...
 
Co sądzicie o takim sposobie przedstawiania HAULI? ;D
 
Piszcie swoje opinie w komentarzach :*
 
A ja znikam! ;) Do następnego!
 
Rebel xxx





niedziela, 3 kwietnia 2016

#TreleMoreleIMaliny 1 | Nowa seria, Wiosna, Wielkanoc i Urodziny :D

Witam państwa! :*

W tym wpisie chciałam Wam przedstawić nową serię pod tytułem  " #TreleMoreleIMaliny ". Będzie ona polegać na różnych bezsensownych tematach i przemyśleniach. Używana ona będzie tylko w nagłych wypadkach, czyli kiedy kompletnie nie mam na nic weny, długo nie pojawiają się posty i muszę pisać " na siłę ".

 Posty z serii #TreleMoreleIMaliny będą bardzo krótkie, ale za to będą również zwiastować szybkie pojawienie się nowego wpisu, takiego jak opowiadanie czy inne bzdety, które wymyślę :P

W ogóle, w końcu nadeszła wiosnaaa!! Kurczę, czy tylko ja się tak cieszę? :D Moja zdecydowanie ulubiona pora roku. Tu gdzie mieszkam jest tak ciepło, że dzisiaj nawet miałam w planach założyć krótkie spodenki, ale odrobinkę bałam się zapeszyć ... xD ( Kto z Dolnego Śląska pisze MORELE w komentarzu ! :D <3 )

Dzięki takiej właśnie pogodzie mój humor jest lepszy niż kiedykolwiek, całe moje ciało po prostu wypełnione jest szczęściem, na każdym kroku chcę się głośno śmiać bez powodu i tańczyć... No po prostu istna bomba szczęścia :D

Drugi temat - Wielkanoc. U mnie w sumie nie działo się nic takiego. Jak zwykle poszliśmy na śniadanie,  jak zwykle się przejadłam sałatki i jajek i jak zwykle przez to wymiotowałam ... Norma :p

Oprócz tego byłam na dworze z  Justyną, jej siostrą, Mariką, oraz synkiem Mariki - Ksawerym <3  ( Pozdrawiam mega mocnoo :** ) iii ogólnie miło spędziłam dzień w ich towarzystwie.

W Poniedziałek Wielkanocny miałam urodziny , co się wiązało z tym, że oczywiście byłam mokra od stóp do głów ( dzięki , mamo -.- ) ponieważ był także lany poniedziałek.

Skończyłam już te 16 lat i czuję, że życie dopiero się przede mną otwiera, świat chcę żebym go odkryła iii to nawet fajne ;)

A wy? 

1. Co myślicie o nowej serii?
2. Wasza ulubiona pora roku? :D
3. Jak minęły Wam święta ? <3
4. Kiedy macie urodziny ? :D

Piszcie w komentarzach ! :* ( Dolny Śląsk - pamiętajcie o MORELACH <3 )


Iiii to by w sumie było na tyle :*

Cytat na dziś : 


- [...] uśmiech [...] jest dla ludzi szczęśliwych.
- I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. [...] Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz.
   
  - Eric- Emmanuel Shmitt

Piosenka na dziś  :

Halsey - Colors 





Iiii to by było na tyle :* 

Znikam! ;) Do następnego! 

Rebel xx 




środa, 9 marca 2016

Piątka bez uczenia się?! | Czyli jak się uczyć, żeby się nauczyć.

Hejka kochani ! ♥

Na wstępie informuję Was, że NIE JESTEM DOBRA W NAUCE. Nigdy nie byłam, i zapewne nigdy nie będę, ale ponieważ miesiąc temu zaczęłam drugie półrocze trzeciej klasy gimnazjum, co oznacza, że niedługo kończę szkołę i idę do średniej, to stwierdziłam, że do jasnej ciasnej pora wziąć się za siebie ;)

No tak, jak to mówią, lepiej późno niż wcale...

Jestem osobą, która jak do tej pory na prawdę rzadko się uczyła. Nie dlatego, że nie potrafiłam się skupić, ja nawet nie próbowałam. Jednak, gdy zaczął się nowy semestr i wzięłam nogi za pas ( czy jak to się tam mówi ) zaczęłam dostawać lepsze oceny, więcej pochwał i... spodobało mi się ;)

Dzisiaj pokażę Wam naukę w wersji dla leniwych. (I nie sugerujcie się tytułem - " bez uczenia się " tzn. " co najmniej godzina przed sprawdzianem ").

A więc, zaczynajmy!

#1 - Wyłącz się!

Przed rozpoczęciem nauki upewnij się, że telewizor, jak i laptop czy komputer jest wyłączony. Telefon za ten czas podłącz do ładowarki, lub daj sobie na tryb samolotowy, dzięki któremu nikt nie będzie mógł do Ciebie zadzwonić ani Cię rozpraszać.

#2 - Włącz muzykę i stwórz ten klimat!

Ale CICHO. Delikatna muzyka w tle jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a na prawdę potrafi umilać atmosferę ;) [ Poniżej podam Wam kilka piosenek, które są na mojej playliście nauka, którą posiadam od m.w miesiąca :D ] Oprócz tego zapal swoją ulubioną świeczkę zapachową i upewnij się, że masz dobre oświetlenie, oraz nie za duży bałagan na biurku.


#3 - Jedzenie!


O dziwo, też pomaga. Poszperałam trochę w internecie i dowiedziałam się, że na lepszą pracę mózgu pomagają borówki, czarna czekolada i orzechy.

Ponad to dowiedziałam się, że żucie gumy miętowej podczas nauki wspomaga skupieniu.

A jeśli szukasz odrobiny dodatkowej energii to zawsze możesz postawić na kawę ;) Jeśli nie jesteś jej zwolennikiem to słyszałam, że zielona herbata również zawiera dawkę kofeiny :)


#4 - Używaj planera!

Jest wiele specjalnych aplikacji, które ułatwiają nam takie rzeczy jak :

- zanotowanie planu lekcji
- notowanie ocen
- zapisywanie dat sprawdzianów / kartkówek etc.
- listy przedmiotów, które masz i ile razy w tygodniu

i wiele, wiele innych rzeczy ;)

W AppStore jest taka aplikacja jak School Planner, którą osobiście bardzo polecam! :)

#5 - Nie bój się kolorów!

Mózg lepiej pochłania notatki, jeśli są one zapisane różnymi kolorami ;) Oczywiście, na lekcji nie ma czasu na bawienie się w kolory, dlatego dobrze mieć w domu specjalny zeszyt do nauki, który ma aż roić się od kolorów! ;) Ważne jest, aby prowadząc taki zeszyt zapisywać tylko te najistotniejsze rzeczy z zeszytu i oczywiście na kolorowo ♥


A Wy?

Macie jakieś swoje porady, ułatwiające Wam naukę?  Podzielcie się nimi w komentarzach!


CYTAT NA DZIŚ :


" Cała nasza nauka, w porówna­niu z rzeczy­wis­tością, jest pry­mityw­na i dziecin­na - ale na­dal jest to naj­cenniej­sza rzecz, jaką posiadamy. "
- Albert Einstein
 
PIOSENKI NA DZIŚ :
 
Oto moja obiecana playlista :*
 
1. John Legend - All Of Me 
 
2. Young The Gigant - Cough Syrup
 
 

3. Comin' Home - City And Colour
 
4. Jassie Ware - Wildest Moments
 
 
5. Explosion In The Sky - Your Hand In Mine
 
 
 
6. Oren Lavie - Her Morning Elegance
 

 
 
 
7. Chris Lab - Love Me Not
 

 
 
 
8. Justin Bieber - The Feeling ft. Halsey  ( Specjalnie dla Martyny . ♥ )
 

 
 
9. Justin Bieber - I'll Show You
 

 
 
I przede wszystkim :
 
10. One Direction - Album " Made In The A.M "
 
 

 
 
 
 
 
To by było na tyle ;) Czytajcie, komentujcie, udostępniajcie, róbta co chceta :D A ja idę do szkoły bo się zaraz na autobus spóźnię ! :p
 
Dziękuję również moim 2 " motywatorkom " - Laurze i Oliwii , za " NIE NACISKANIE " :D
 
 
Znikam! Do następnego! xxx
 
 
Wgl, to ostatnio niektóre osoby miały pretensje, że nie wiedzą " jak się do mnie zwracać ". Cóż... Mówcie mi po prostu " ona ". To słowo w tych czasach zastępuje zdecydowanie większą ilość imion ;) Ew. Jest jeszcze Rebel.  Dlaczego ? To słowo oznacza " buntownik ". Ostatnio opisuje mnie dosyć dobrze ... Buntuję się przeciwko szkole, rodzinie, nauce, przyjaciołom i nie wiem do końca co się ze mną dzieje... Ale spokojnie, ogarniam się ;)
 
To pa! :D
 Rebel xx

 

 
 

piątek, 26 lutego 2016

#2 | Jak przetrwać : Choroba ;(

Witam . :*

A więc jestem chora. Katar , przeziębienie , bóle głowy, gardła i brzucha - no po prostu MASAKRA!!!

Zaczął się akurat taki sezon, gdzie ubieramy się dosyć luźniej i nie dopinamy kurtek bo jest "ciepło".

Tak na prawdę, to w porównaniu z tegoroczną zimą, jeśli jest już co najmniej 9/10 stopni na plusie to czujemy się jakby była co najmniej wiosna.

A jeśli Wy przechodzicie właśnie to samo to nie martwcie się - Dr. Nastolatka W Sieci jest z wami ♥

W dzisiejszym poście pokażę Wam jak przetrwać trudny okres choroby, bez konieczności picia mleka z miodem i innych babcinych sposobów, które - owszem - są skuteczne, ale okropne.

Więc bez przeciągania - zaczynajmy! ;) 



KATAR  : 

Oczywiście, katar to nie koniec świata i większość rodziców każe nam iść do szkoły. :(


  • Przede wszystkim dobrze jest zaopatrzyć się w ogromną ilość chusteczek do nosa.  Najlepiej jest jeśli są one z aloesem i innymi takimi bajerami, które sprawiają, że chusteczki są mięciutkie i nie podrażniają nam nosa.
  •  Oczywiście, mimo wszystko, dobrze jest mieć w szkolnej kosmetyczce jakiś krem lub wazelinę, które będą nam stale nawilżać podrażnione miejsca okolic nosa.
  • Należy pamiętać o tym, by stale dmuchać nos. Zalecane jest używanie tzw. sztyftów do nosa, które działają podobnie jak krople do nosa. Różnica jest w tym, że są wielkości tampona, mało zauważalne, szybkie w użyciu, a zamiast płynu wdychamy miętowe powietrze, które na długo odtykają nos. 


Po szkole 


  • Fajnie jest zjeść rosół. ( Domowy rosołek najlepszy ♥ ) Chociaż ja najczęściej muszę zadowolić się zupką Vifon - złoty kurczak. Wiem, że pomyślicie, że te wszystkie proszki i ten ohydny olej jest niezdrowy, dlatego teraz powiem Wam, co dodać do tzw. zupki chińskiej, żeby nie używać tego świństwa w saszetkach. 


  Pierwsza rzeczą, jaką robię jest wyrzucenie do kosza saszetek z proszkiem i olejkiem. Następnie do miski władam makaron i posypuję go dwiema szczyptami ziarenek smaku. Koleją rzeczą jest dodanie połowy pokruszonej kostki rosołowej ( rosół z kury ) i zalanie wszystkiego wodą. Potem dodaję kilka kropli Maggi. Mieszam i przykrywam talerzem na jakieś 1O min. Uwierzcie mi - jest to o niebo lepsze i zdrowsze niż te typowe chińskie świństwo ;)  


  • Drugą dobrą rzeczą jest oczywiście herbatka. Tu najlepiej sprawdzają się smakowe herbaty Liptona. Ostatnio uwielbiam pić smak brzoskwini i mango lub cytrynowej z dodatkiem soku malinowego. 
  • Podczas przeziębienia po szkole od razu przebieram się w jakieś luźne ciuchy. Nie jestem zbytnią fanką dresu, więc zaopatrzyłam się w dżinsy na gumce oraz o trzy rozmiary za dużą bluzkę. Do tego ciepłe skarpetki i do łóżka! 
  • Jeśli o makijaż chodzi to musimy pamiętać o tym, że w tym czasie potrzebne jest stałe nawilżanie skóry. Polecam krem BB, wodoodporny tusz do rzęs i Baby Lips/EOS lub jakąś inną pomadkę na usta. 


BÓL GŁOWY : 


  • W torbie lub szafce szkolnej nie powinno zabraknąć tabletki na ból głowy. Podczas silniejszego bólu można po prostu wziąć tabletkę i popić ją dużą ilością wody. Po jakimś czasie samo przejdzie na parę godzin. Jeśli nie macie takiego czegoś to są jeszcze koleżanki, wychowawczyni i ewentualnie szkolna pielęgniarka.
  • W domu najlepszym lekarstwem na ból głowy jest aspiryna i sen. (Natomiast jeśli masz w tym czasie miesiączkę to weź paracetamol)
  • Jeśli miewasz prawdziwe migreny, szukaj pomocy u lekarza.
  • Jeżeli ból nie jest dominujący to unikaj leków. Idź lepiej na spacer zaczerpnąć świeżego powietrza, lub zjedz coś słodkiego. 

BÓL GARDŁA : 

Jeśli boli mnie gardło to jem dużo lodów i piję herbatę. Raz dziennie ( ok. godziny 12 : 00 ) biorę pastylkę na gardło, którą zaleca lekarz. Osobiście polecam ziołowe pastylki a nie jakieś Holinexy ;) 

BÓL BRZUCHA : 

  • Wiedz, że wymioty bywają pożyteczne - pozbywasz się nieświeżego pokarmu razem z zarazkami, a także pozbywasz się zbędnych rzeczy, które zjadłaś. Nie ma konieczności lecenia z tym od razu do lekarza ;) 
  • Natomiast jeśli masz gorączkę to może być to wirus i bez lekarza się nie obejdzie. 
  • Jeśli masz silny ból w środkowej części żołądka może być to kolka, czyli skurcz jelit.
  • Jeśli czujesz wzdęcia i dyskomfort po posiłku, to może znaczyć, że jadłaś zbyt żarłocznie, prawie nie przeżuwając. 
  • Ból na dolnej części brzucha po prawej stronie, nasilający się przy ucisku, któremu towarzyszą mdłości i nawet niewysoka gorączka sygnalizować mogą zapalenie wyrostka. Nie zwlekaj i od razu idź do lekarza.
  • Według mnie i tak najlepszym sposobem jest ciągłe ocieplanie żołądka. Pij ciepłą herbatę, przyłóż termofor i zegnij lekko nogi w kolanie - popraw to przepływ krwi.


Iiii to by było na tyle ;) Mam nadzieję, że ktoś przeczytał ten długi rozdział xD
Mimo wszystko - i tak na wszystko polecam herbatkę i leżenie w łóżku z jakimś filmem lub serialem ;) Ja zaraz się zabieram za Pitch Perfect :D 


CYTAT NA DZIŚ : 

" Niezdecydowanie jest największą chorobą. " - Johann Wolfgang Goethe

PIOSENKA NA DZIŚ : 

Podczas choroby polecam spokojne piosenki. Najlepiej akustyczne. Miło jest się przy nich relaksować. Dzisiaj jest to

 Charity Vance - Picture Perfect ( acustic )



A wy ?

Jakie są Wasze sposoby na przetrwanie choroby ?

Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

Znikam! ;) Do następnego! xoxo









niedziela, 14 lutego 2016

Walentynki - święto cieszące zakochanych, czy raczej dołujące singli?

Hejka ♥

W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć Wam na tematowe pytanie.

Zacznijmy może od definicji...

A więc ciocia Wikipedia twierdzi, że Walentynki to coroczne święto zakochanych przypadające 14 lutego. Nazwa pochodzi od św. Walentego, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest również tego dnia.

Teoretycznie tak.

A z czym nam kojarzą się Walentynki? I dlaczego akurat w ten dzień dzieje się coś szczególnego, jak np. oświadczyny, wyznania miłości itp?

Święto to kojarzy się nam głównie z serduszkami, słodkimi pluszowymi misiami, randkami, czekoladkami... Mogłabym wymieniać i wymieniać.

W ten dzień jest fala zaręczyn i wyznań miłości, ponieważ [ jak wcześniej wspominałam ] jest to święto Św. Walentego, czyli boga miłości, który zawsze będzie miał zakochanych w opiece.
Osobiście twierdzę, że zakochani powinni wyznawać sobie miłość 24/7 przez 265 dni w roku i tak już dopóki śmierć ich nie rozłączy . ♥

Wiem, że brzmię jak zagorzała katoliczka, już zmieniam falę nadawania xD


A co w ten dzień robią single ? 

No cóż... Ja np. miałam zamiar popołudnie spędzić z moją największą miłością, czyli pizzą, natomiast wieczór z kocykiem, kakałkiem i jakimś dobrym serialem bądź filmem . ( Polecam Valentine's Day z Taylorem Launtnerem i Taylor Swift <3 ) ♥ Była jeszcze opcja wejścia na Twittera i robienie jakiejś małej Twitter-Party. [ #NoLife100% ]

Niestety moje plany legły w gruzach i cały dzień spędziłam z Laurą ( ciesz się, w końcu jesteś w poście. =D ) Grałyśmy na xBoxie, jadłyśmy, pisałam jej wypracowanie na polski, wychodziłyśmy, śmiałyśmy się i było mega ;)


Natomiast nie martwcie się jeśli nie macie jeszcze " drugiej połówki ". Wszystko przyjdzie z czasem, szukanie miłości na siłę na prawdę nie przynosi zamierzonych efektów . ♥

Kocham każdą jedną osobę która to czyta ♥ ( Tak Laura, Ciebie też ) . #TyleMiłości ♥♥♥

Wesołych Walentynek kochani! ♥

A jeśli to czytasz to wiedz, że  U R MY BAE. I w tym właśnie momencie rzuciłam na Ciebie klątwę, która podlega trochę pod te głupie łańcuszki na fejsie. Jeśli chcesz ją zerwać musisz wysłać link z tego wpisu do 1O osób, skomentować i zaobserwować. W innym razie będziesz moja do końca świata i jeden dzień dłużej. ( Ewentualnie pierdolnie Cię tramwaj )

Żartuję oczywiście :* xD ♥♥♥



I w końcu czas na PIOSENKĘ NA DZIŚ : 

Jest tyle piosenek o miłości, że po prostu nie mam pojęcia którą wybrać. Pierwsza, która wpadła mi do głowy to Charity Vance - Love Me ♥  Jest strasznie słodka i walentynkowa :* Polecam posłuchać ♥




CYTAT NA DZIŚ : 

" Bać się miłości to bać się życia. Kto boi się miłości jest już trzy czwarte martwy " - Russel Brand

" Miłość jest mgłą, która wytwarza się w głowie. Jeśli owa mgła opada na dół - na serce - następuje pogoda życia ; jeśli pozostaje w głowie - pada deszcz łez " - Bolesław Prus 



Okej amorki, ja znikam! Do następnego! xxx ;) 








czwartek, 4 lutego 2016

Ulubieńcy Roku ?!

Kurczę, ochrzańcie mnie ;(

MIESIĄC MNIE TU NIE BYŁO.

Cholera jasna... Już Wam wszystko tłumaczę...

Więc, jak wspominałam na samym początku nie jestem " regularna " ( serio nie wiem jak to nazwać ) i posty nie będą pojawiać się regularnie. Natomiast pisanie postów na siłę mi kompletnie nie wychodzi i stwierdziłam, że zrobię sobie przerwę dla orzeźwienia umysłu.

I udało się! Teraz pisząc ten wpis moje ręce wariują po klawiaturze jak oszalałe, mam 1OOO myśli na sekundę, nie wiem co piszę, jestem mega podekscytowana i nie mogę się doczekać przyszłości tego bloga :D

W związku z tym, że jestem odrobinkę nieogarięta ( i umówiona na paznokcie za pół godziny ) postanowiłam zrobić ulubieńców roku, ponieważ wątpię żeby jakikolwiek inny wpis mi wyszedł w tej chwili ;-)

Chcę jeszcze tylko zaznaczyć, że będzie kilka ulubieńców z poprzedniego  razu.

1. Urządzenie

Ta kwestia pozostaje niezmienna, jest to mój telefon, iPhone 4s. Mam go już rok i niecały miesiąc, przeżył najgorsze upadki, raz był u lekarza ale działa tak samo niezawodnie. 16GB pamięci w zupełności mi wystarcza, ponieważ robię w nim częste porządki. Muszę go natomiast od czasu do czasu czyścić, ponieważ biały kolor troszkę się brudzi, ale chociaż przez ten rok byłam jeszcze niedawno w posiadaniu iPhone 5s to jednak mojego maleństwa nic mi nie zastąpi ♥


2. Film | Serial 


Okej, kinomaniaczka ze mnie żadna. Miałam wątpliwości co do filmu, ale ostatnio byłam na horrorze pt. " Las Samobójców ". Film opowiada o kobiecie, która poszla ratować siostrę, która poszła do tego lasu, żeby popełnić samobójstwo. W lesie kobieta dostaje różnych omamów i widzi ciała oraz duchy ludzi, którzy popełnili samobójstwo w tym lesie. Polecam, serio polecam każdemu. 

Zwiastun ♥ 



A co do serialu to PAMIĘTNIKI WAMPIRÓW już od jakiegoś czasu jest na pierwszym miejscu mojej listy ulubionych serialów, ostatnio nastomiast często oglądam też AMERICAN HORROR STORY dokładnie Sabat, sezon 3. Nie mam pojęcia który serial jest lepszy, oba natiomiast są godne polecenia :)


3. Piosenka 

Z racji tego, że jestem Directioner, będzie to na pewno coś One Direction.♥ Jestem z zespołem od 2011r., w zeszłym rokuj dosyć dużo się działo... Zayn odszedł, Louis wpadł z Brianą, ogólnie było ciężko ale i chłopaki i fani jakoś przez to przeszli :) Jestem z tego powodu mega dumna ♥ Nie mogę wybrać jednej piosenki, to jest chyba niemożliwe :)


4. Cytat 




Nic dodać nic ująć. Kocham Paulo Coelho za te jego mądre słowa ♥ 


5. Kosmetyki 

Na prawdę godny polecenia jest tusz Rimmel Wonderfull Wake Me Up. Używam go już od świąt i jestem mega zadowolona :) 


Kosmetykiem pielęgnacyjnym są produkty Under Twenty, które zrecenzjuję już niedługo, gdy będę miała cały komplet :) Natomiast póki co odkąd tego używam mam zero trądziku i gładką skórę :)
6. Jedzenie ♥ 


Pizza. 

To moja odpowiedź na wszystko. 

Kocham Pizzę.

Natomiast moje ulubione jedzenie w 2015r ( a nie w całym życiu ) to kebab. Na prawdę staram się odżywiać zdrowo ale no... Nie da się :p Kebaby zaczęłam jeść dopiero w zeszłym roku, ponieważ w tamtym jakoś mnie nie pociągało do spróbowania i powiem szczerze... pizza może mieć poważną konkurencje :) 

Hahahaah , żartuję. 

Pizza. 

Znikam! Do następnego! 

I pizza.


sobota, 2 stycznia 2016

Szczęście . ♥

Hejka kochani, i witam was w 2016 ! :*

Wielu ludzi uważa, że szczęście w realu nie istnieje. 

Że jest marzeniem, tęsknotą, lub nieosiągalnym ideałem. 

Należy dążyć do szczęścia, ale robić to w ten sposób, żeby nie zgłupieć.

Niektórzy ludzie uważają tych szczęśliwych za idiotów. Ale ludzie szczęśliwi są po prostu szczęśliwi, i to w najrealistyczniejszym realu. A tamtych ich żal. Więc gdzie leży prawda?

Prawdy nie ma. Jeden lubi Mozarta a drugi zupę pomidorową. To proste i całkowicie nielogiczne.

Pamiętaj, że sztuką jest cieszyć się z małych rzeczy, ale jeszcze większą - z pecha. Np : 

Upadłaś? Stłukłaś kolano?
Ciesz się, że nie złamałaś nogi.
Złamałaś nogę? 
Ciesz się, że Ci jej nie amputowali.
itd... ☺

Nigdy nie jest na tyle źle, żeby nie mogło być gorzej. Nigdy. Opanowanie tej sztuki zapewni Ci fart w życiu. Szczęściu trzeba pomóc. Na pewno na loterii nie wygra ten, kto nie kupił losu.

Jeżeli z zasady cieszysz się chwilą, umiesz wyłuskiwać radość z mieszaniny zdarzeń - jesteś szczęściarą. 

Tzw. " kwasy " sprawiają, że osobnik skwaszony nawet w momencie największego szczęścia pamięta, że nie trwa ono wiecznie i to wystarcza, by sam sobie zepsuł chwilę.

Swoją drogą, słyszałam że nieszczęścia chodzą parami.

Cóż... ze szczęściem jest podobnie.

Tyle że o nieszczęścia nie trzeba zabiegać. Same nas dopadają, a szczęściu trzeba biec na spotkanie. Nie przypadkiem powiada się, że człowiek jest kowalem własnego losu, ale w kuźni nie jesteś sama, bo szczęście rodzi się między ludźmi :) 

Jak uzyskać szczęście? 

Nie ma na to przepisu. Są jednak metody, by je przybliżać : 

  • Szukaj we wszystkim dobrych stron. Są prawie zawsze, wystarczy otworzyć oczy i przybrać inny punkt widzenia :)
  • Umacniaj i rozwijaj swoje zalety, zamiast biadolić nad niedostatkami.
  • Wychodź szczęściu na spotkanie, nie bądź bierna, atakuj problemy, nim one zaatakują Ciebie, i czuj się za siebie odpowiedzialna. 
  • Miej klasę. Bądź wielkoduszna i ciesz się cudzym szczęściem, jakbyś miała w tym swój udział, a uwierz że to do Ciebie wróci ☺ 
  • Staraj się za bardzo nie wracać do złych wspomnień, często natomiast przywoływuj te dobre.

CYTAT NA DZIŚ : 

" Działanie może nie dać szczęścia, ale nie ma szczęścia bez podjęcia działania " - Wiliam James

PIOSENKA NA DZIŚ : 

Coldplay - Good Life ♥ 





Okej, tyle na dziś ♥
Dziękuję, że tu jesteś :* 

Znikam! Do następego! ;) xxx