wtorek, 22 grudnia 2015

Nowy Rok - Nowy Rozdział

Hejka ♥

Wiem, wiem - pisanie o nowym roku przed świętami mija się z jakimikolwiek poglądami ludzkości, jeśli wiecie o co chodzi, ale cóż, tak już czasem bywa.

Ogólnie, w tym rozdziale chciałam Wam uświadomić jak wiele możecie zmienić w swoim życiu, a nowy rok jest na to najlepszym pretekstem.

Nie będzie to długi rozdział. Chciałabym przekazać Wam tylko kilka słów zachęty, odrobinę pewności siebie oraz szczyptę optymizmu na lepszy początek.

Zauważyłyście, że życie jest jak książka? Jak pamiętnik?

Niestety, została napisana długopisem, więc nie można nic wymazać, ale zawsze można zacząć nowy rozdział.

I 2016 będzie dla mnie właśnie takim rozdziałem.

Skończę z wszystkimi rzeczami i ludźmi, którzy stanęli na mojej drodze do szczęścia. Zacznę nowe, lepsze i przede wszystkim szczęśliwe życie.

Ten rozdział napiszę sama. Bez niczyjej pomocy. Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć, co mam robić, sama wiem co jest dla mnie najlepsze i jak po swojemu wytwarzać jak najwięcej endemitów. :) [ Hormonów szczęścia ].

" Teraz nawet nie wiem, czy coś jest złe tylko dlatego, że ktoś inny mi mówi że to jest złe. Nie koniecznie byliśmy w najlepszej pozycji, żeby podejmować najlepsze decyzje " - Justin Bieber.

Wiem też, że dużo osób  chce udowadniać innym, że są najlepsi, co dla mnie jest bez sensu. Bycie sobą - to jest najważniejsze. Nie wszystko jest wykonywalne, a to nie Twoja wina, jakie karty zostały ci rzucone.

Starasz się być najlepszym jakim możesz być, ale to jedyne co możesz zrobić. Jeśli nie dasz z siebie wszystkiego to oszukujesz sama siebie.


A nie o to w tym wszystkim chodzi...




Mam więc nadzieję, że ten rozdział dał Wam wiele powodów na lepszy początek nowego roku.

A z racji tego, że nie wiem, czy " zobaczymy " się jeszcze przed świętami, to chciałabym życzyć Wam zdrowych, radosnych świąt. A na nowy rok? Więcej optymizmu, wiary w siebie, żebyście zaczęły cieszyć się z tego co macie, i żebyście były w stanie powiedzieć " jestem wystarczająca, nie chcę być lepsza, jestem jaka jestem i to mi pasuje ".

CYTAT NA DZIŚ :

"Czyż nie jest to przyjacielu najwyższy czas, abyś się obudził? Od jak dawna jesteś zagubiony we śnie? Nie czujesz jak mędrcy potrząsają tobą, mówiąc: "Obudź się, proszę, obudź się, to tylko sen!" Wiesz o tym, prawda? W głębi duszy wiesz, że to tylko sen i że przebudzenie jest możliwe."Ken Wilber

PIOSENKA NA DZIŚ :

Justin Bieber - Purpose


Znikam! Do następnego! ;) xxx




sobota, 12 grudnia 2015

Opowiadanie#2 : Dlaczego należy uważać na nieodpowiednich chłopaków.

Jesień. Sobota jak każda inna. Trochę słońca, trochę wiatru, a poza tym nic szczególnego.
Dlaczego więc przez ten dzień stałam się chodzącą bombą, lub typową suką bez uczuć, która nawet nie myśli o tym, żeby się zakochać?

Bo mam okres?

Nieee, to nie to.

W ostatnim wpisie napisałam parę słów o pewnym chłopaku.

Jaki on jest? Cóż...

Nie jest ideałem. Jest jednym z najbardziej oddalonych od ideału chłopaków. Przystojny, niegrzeczny, szkolny bad boy. 

Gdy pierwszy raz zobaczyłam Alexa w naszej szkole to chyba od razu się w nim zauroczylam. ( Jak chyba połowa dziewczyn z naszej szkoły... ;-; )

Od tego roku szkolnego tak się jakoś złożyło, że zaczęliśmy rozmawiać. Miał wtedy dziewczynę, a zauroczenie przeszło mi całkowicie. Po pewnym czasie zaczęliśmy rozmawiać jeszcze częściej, a po jakimś czasie stałam się chyba jedyną dziewczyną, z którą rozmawiał ze szkoły. Zresztą, po pewnym czasie sam tak stwierdził.

Marzenie? Ba...

Okazało się też, że jest też najlepszym przyjacielem mojego kuzyna.

Wcześniej...

- Namówię Patryka, i jutro jesteśmy u ciebie - powiedział pewnego dnia, gdy wracaliśmy autobusem ze szkoły. 

Zdziwiłam się, ale umówiłam się z nim na spotkanie, ponieważ i tak wątpiłam, że do niego dojdzie.

W ten sam dzień napisał do mnie, potwierdzając wcześniejsze spotkanie. Był pijany, dlatego też strasznie mi słodził. Spodobało mi się to.... Dopóki nie przypomniało mi się o jego dziewczynie.

- Już z nią nie jestem - odpowiedział, na co zdziwiłam się i kontynuowałam rozmowę.

Pisaliśmy do pierwszej w nocy. Pytał się, czy miałabym coś przeciwko gdyby mnie przytulił gdy się zobaczymy i czy jest możliwość, że dojdzie do nas do czegoś więcej. Byłam caluśka w skowronkach.

Następnego dnia spotkaliśmy się. Oprócz niego był też mój kuzyn, nasz znajomy i jego brat oraz moja przyjaciółka. 

Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, aż nadszedł czas rozstania. 

Mocno mnie przytulił, po czym spojrzał głęboko w oczy. Zaczęliśmy się do siebie zbliżać, a ja już nie mogłam się doczekać, aż stanie się to co się stało.

- No po prostu się przeliżcie i jedźmy już - krzyknął mój kuzyn, na co oboje się zaśmialiśmy a on złożył na moich ustach pełen namiętności pocałunek, po czym uśmiechnął się i odjechał. 

W szkole? Jakby nigdy nic. Rozmawialiśmy ze sobą tak jak do tej pory... 

Tydzień później 

Znowu sobota. Pogoda jak zwykle dała dupy. Od tamtego czasu minął tydzień, a ja i Alex? Pisaliśmy ze sobą jak typowa para, którą nie byliśmy.

Nie chodził do szkoły. (Bad boy, to oczywiste.) Dzisiaj znów miałam się z nim spotkać.

Przyjechała do mnie przyjaciółka, Martyna, i razem z nią czekałyśmy na chłopaków (tak, znów nie przyjeżdżał sam.) Około godziny osiemnastej wyszłyśmy po nich pod sklep. Poszliśmy na boisko, rozmawialiśmy chwilę i...

Chwila, chwila... rozmawialiśmy? Nie, to nie byłoby dobre określenie. ONI rozmawiali, a ja z Martyną siedziałyśmy obok.

Alex nie przytulił mnie na przywitanie, miał mnie głęboko w nosie. Rozmawiali o tym, co będzie się działo w tą sobotę i o jakiś dziewczynach. Po jakiś pięciu minutach pojechali załatwiać jakiś  " towar " (chyba wiadomo o co chodzi) na imprezę i odprowadziłyśmy ich do auta.

- Okej gołąbeczki, pocałujcie się i idziemy - powiedział mój kuzyn, co ja zignorowałam i po prostu szłam dalej.

Alex złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie, po czym znów pocałował. Z całych sił starałam się go odepchnąć, lecz im mocniej próbowałam tym bardziej on przywierał mnie do siebie.

Gdy w końcu się od siebie oderwaliśmy od razu pożałowałam tego, co przed chwilą zaszło. Wiedziałam już, że Alex nie jest, i nigdy nie będzie, chłopakiem dla mnie.

- Dałaś mu? - Krzyknął uradowany Patryk. Wtedy coś we mnie pękło. Poczułam się jak ostatnia idiotka.

- Tak. Bo jestem, kurwa, pojebana. - Wycedziłam ostro, po czym odwróciłam się na pięcie i poszłam do Martyny. Zdążyłam tylko zobaczyć ich zdziwione miny...

Teraz

Piszę to opowiadanie z trudnością powstrzymując się od łez. Zapewne nie płaczę tylko dlatego, że obok jest Martyna. Nie lubię przy kimś płakać. Nie potrafię...

Postanowiłam, że skończę znajomość z Alexem, zanim będzie za późno...

Chwila, chwila... Już jest za późno.

O kurwa. 



------------------------------


Uff.. W końcu się tego pozbyłam. Czułam się jakbym miała stado os w brzuchu, które wyzwoliły się razem z tym wpisem. Wiem, że nie jest on idealny, ale lepsze to niż nic.

PIOSENKA NA DZIŚ : 


Against The Current - Talk. 

Piosenka jest o dziewczynie, która zakochała się w chłopaku, który jest typowym lovelasem, i mówi mu zdecytowane STOP, zanim będzie za późno.



Oraz piosenka tego samego zespołu, pt. Another You ( Another Way ), która opowiada o dziewczynie, która zakochała się w kimś nieodpowiednim...







CYTAT NA DZIŚ : 

Kobieta zakochuje się w tym co słyszy, a mężczyzna w tym, co widzi. Dlatego kobiety się malują, a faceci kłamią.


Tyle.

Znikam! Do następnego! ;) xxx










wtorek, 8 grudnia 2015

Jak odróżnić zakochanie od zauroczenia?

Hej kochani. ♥

Dzisiejszy post jest dla mnie dosyć trudny, bo na prawdę, NA PRAWDĘ chciałam unikać na tym blogu wątków miłosnych... Ale prawda jest taka, że w życiu nastolatki wszystko kręci się wokół chłopaków, czyż nie?

Nagle jest taka sytuacja... spotykasz jakiegoś nowego chłopaka, lub poprostu bardziej zaczęłaś się odzywać z chłopakiem, którego już znałaś.

I co wtedy?

Motylki w brzuchu, myślisz o nim, układasz różne scenariusze pt. " co by było gdyby... ".
Powiedzmy, że jestem w tej samej sytuacji.

Zazwyczaj jest tak, że mówisz, że się zakochałaś. Tak na prawdę jest to bardzo ciężkie słowo.
Samo słowo miłość wywołuje u mnie mieszane uczucia. Pomyśl, nie lepiej powiedzieć że się zauroczyłaś? Według mnie same zdanie " on mi się podoba " brzmi lepiej i lżej niż " kocham go ", szczególnie, kiedy nie wiesz co to znaczy.

W tym rozdziale pokażę Wam różnice między zakochaniema zauroczeniem.

Zauroczenie jest w pewnym sensie fajne. Wiesz, motylki, rumieńce  jesteś taka podekscytowana gdy go widzisz, masz nadzieję że podejdzie, zagada jako pierwszy lub chociaż pośle Ci jakiś słodki uśmiech, który potem będzie Ci się śnił po nocach. Odważniejsze dziewczyny wyobrażają sobie nawet jak podchodzi i je chociażby przytula... Ogarnia Cię wielka euforia i nie widzisz jego|jej wad. Jest to strasznie słodkie i jedyne o czym marzysz to by być z tą osobą.

Kiedy do akcji wkraca miłość nie ma już tej euforii, tylko spokój. Nie da się kogoś kochać nie rozmawiając z tą osobą. Będąc z tą osobą czujesz, że jesteś dla kogoś ważna i on jest ważny dla Ciebie, i nie są to tylko rodzice. Martwisz się o tą osobę, chcesz, żeby było jej z Tobą jak najlepiej i żeby nie czuła się źle. Jeśli  ta osoba się cieszy to Ty również czujesz w głębi ogromną radość. Dlatego właśnie miłość jest pięknym, niestety bardzo żadkim zjawiskiem. 

Jeśli pytacie o mnie... 

Jest we mnie pewnego rodzaju zauroczenie. Nie chcę robić sobie nadzieji na coś więcej, ponieważ wiem, że to nie miałoby nawet sensu. I pomyśleć, że do tej pory rumieniłam się jedynie na widok pizzy . xD

Głupia, głupia nadzieja. Dlaczego ona zawsze umiera ostatnia?

Wiem natomiast, że to nie jest miłość i mam nadzieję, że po tym wpisie też już będziecie mogły to odróżnić :)

A wy? 


Macie swój obiekt westchnień? Kogoś, w kim jesteście zauroczone? A może macie partnera którego kochacie szczerze i ponad wszystko?
Piszcie w komentarzach, anonimy mile widziane ;)



CYTAT NA DZIŚ : 

" Ludzie myślą, że bez miłości nie da się żyć. Osobiście uważam, że powietrze jest ważniejsze. " - Dr. House.


PIOSENKA NA DZIŚ : 

Jeśli chodzi o problemy miłosne to jeszcze chyba nikt w kilka godzin nie doradził mi tyle, co Taylor Swift w jednej piosence ;)




Znikam ! Do następnego! ;) xxx