wtorek, 8 grudnia 2015

Jak odróżnić zakochanie od zauroczenia?

Hej kochani. ♥

Dzisiejszy post jest dla mnie dosyć trudny, bo na prawdę, NA PRAWDĘ chciałam unikać na tym blogu wątków miłosnych... Ale prawda jest taka, że w życiu nastolatki wszystko kręci się wokół chłopaków, czyż nie?

Nagle jest taka sytuacja... spotykasz jakiegoś nowego chłopaka, lub poprostu bardziej zaczęłaś się odzywać z chłopakiem, którego już znałaś.

I co wtedy?

Motylki w brzuchu, myślisz o nim, układasz różne scenariusze pt. " co by było gdyby... ".
Powiedzmy, że jestem w tej samej sytuacji.

Zazwyczaj jest tak, że mówisz, że się zakochałaś. Tak na prawdę jest to bardzo ciężkie słowo.
Samo słowo miłość wywołuje u mnie mieszane uczucia. Pomyśl, nie lepiej powiedzieć że się zauroczyłaś? Według mnie same zdanie " on mi się podoba " brzmi lepiej i lżej niż " kocham go ", szczególnie, kiedy nie wiesz co to znaczy.

W tym rozdziale pokażę Wam różnice między zakochaniema zauroczeniem.

Zauroczenie jest w pewnym sensie fajne. Wiesz, motylki, rumieńce  jesteś taka podekscytowana gdy go widzisz, masz nadzieję że podejdzie, zagada jako pierwszy lub chociaż pośle Ci jakiś słodki uśmiech, który potem będzie Ci się śnił po nocach. Odważniejsze dziewczyny wyobrażają sobie nawet jak podchodzi i je chociażby przytula... Ogarnia Cię wielka euforia i nie widzisz jego|jej wad. Jest to strasznie słodkie i jedyne o czym marzysz to by być z tą osobą.

Kiedy do akcji wkraca miłość nie ma już tej euforii, tylko spokój. Nie da się kogoś kochać nie rozmawiając z tą osobą. Będąc z tą osobą czujesz, że jesteś dla kogoś ważna i on jest ważny dla Ciebie, i nie są to tylko rodzice. Martwisz się o tą osobę, chcesz, żeby było jej z Tobą jak najlepiej i żeby nie czuła się źle. Jeśli  ta osoba się cieszy to Ty również czujesz w głębi ogromną radość. Dlatego właśnie miłość jest pięknym, niestety bardzo żadkim zjawiskiem. 

Jeśli pytacie o mnie... 

Jest we mnie pewnego rodzaju zauroczenie. Nie chcę robić sobie nadzieji na coś więcej, ponieważ wiem, że to nie miałoby nawet sensu. I pomyśleć, że do tej pory rumieniłam się jedynie na widok pizzy . xD

Głupia, głupia nadzieja. Dlaczego ona zawsze umiera ostatnia?

Wiem natomiast, że to nie jest miłość i mam nadzieję, że po tym wpisie też już będziecie mogły to odróżnić :)

A wy? 


Macie swój obiekt westchnień? Kogoś, w kim jesteście zauroczone? A może macie partnera którego kochacie szczerze i ponad wszystko?
Piszcie w komentarzach, anonimy mile widziane ;)



CYTAT NA DZIŚ : 

" Ludzie myślą, że bez miłości nie da się żyć. Osobiście uważam, że powietrze jest ważniejsze. " - Dr. House.


PIOSENKA NA DZIŚ : 

Jeśli chodzi o problemy miłosne to jeszcze chyba nikt w kilka godzin nie doradził mi tyle, co Taylor Swift w jednej piosence ;)




Znikam ! Do następnego! ;) xxx 







4 komentarze:

  1. Kochana spadłaś mi tym wpisem z nieba ♥ Ostatnio w moim sercu jest mały mętlik i ten...nie wiem jak go ogarnąć:D Jakie ty masz wyczucie czasu, wow *.*
    chyba nigdy nie byłam zakochana. Moje doświadczenie w sprawach miłosnych jest raczej małe, bo w stosunku do chłopców jestem meega nieśmiałą :P aktualnie więc jestem zauroczona, nie wiem czy coś z tego wyjdzie, bo mam taki wewnętrzny konflikt...nie wydaje mi się, żebym była dla kogokolwiek wystarczająco dobra. Wydaje mi się, że spędzanie czasu ze mną byłoby dla tej drugiej strony kompletną stratą czasu :/. Może to przez niskie poczucie własnej wartości...ale jakoś nie mogę się przełamać.
    Ach ten cytat :3. Cieszę się, że dopasowałaś go do tematyki wpisu :))
    faktycznie, piosenki Taylor mają idealny przekaz do tej tematyki :P
    świetne obrazki :P 2 obrazek rewelacja <3
    jeśli chodzi o Tw komentarz u mnie to wiesz, wydaje mi się, że coraz bardziej stajemy się BF, więc do BFF już niedaleko :*
    co do q&a to jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to we wpisie, który dodam w weekend będę liczyła na pytania :D Dziękuję Ci za tak piękny, pozytywny, kreatywny komentarz ♥
    jesteś niesamowita :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! :*
    Ojj coś czuję, że kolejny wpis będzie o pewności siebie. :|
    Kochana, jesteś, śliczna, mądra, sympatyczna i masz ogromy talent pisarski. Samo czytanie Twoich słów to ogromna przyjemność, a co dopiero rozmowa z Tobą twarzą w twarz :)
    Nie bój się, zagadaj, napisz, cokolwiek, o czymkolwiek ...
    Uwierz mi, lepiej żałować, ale wiedzieć, że się próbowało, niż żałować tego, że się nie spróbowało, nie sądzisz? ;)
    Trzymam za Ciebie kciuki kochana. <3
    " Pamiętaj, zawsze wierz w siebie. Bo jak nie ty, skarbie, to kto? " - Marilyn Monroe <3

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.. czasem udaje mi się zdobyć taką chwilową wiarę w siebie, jak powtarzam sobie czy to w głowie czy na głos przymiotniki jaka chce być :P ale to działa chwilowo. Także chętnie poczytam Tw wpis o pewności siebie :D
      Masz racje. Ale tak bardzo boję się przełamać :/. Jednak jest mi raźniej i myślę bardziej pozytywnie dzięki Twoim słowom ;)).
      Ach, tym cytatem to mnie zagięłaś hehe :D

      Usuń
  3. Muszę ci powiedziec , że bardzo mądrze to napisałas. U mnie akurat z zauroczenia narodziła sięmiłość ;) Jestem już z chłopakiem od póltora roku i myślę, że to ten. Jednak wiem, że życie płata figle i nie zawsze jest po mojej myśli. Jedyne czego ci życze to szcześcia i żebys odalazła się w tym wszystkim ;) Podoba mi się to jak piszesz ! Uśmiechnij sie i pamiętaj , że to ty kierujesz swoim szcześciem a nie jakiś chłopak, bo to tylko mały dodatek do wielkiej radości ;)
    Pozdrawiam, buziaki :*

    OdpowiedzUsuń